Warszawa, 8 listopada 2004 r.
Komisja Spraw Zagranicznych
Sejm RP
Szanowni Państwo,
z niepokojem przyjęliśmy informację o
zmniejszeniu w rządowym projekcie budżetu państwa na 2005 r. kwoty przeznaczonej na pomoc
zagraniczną udzielaną przez Polskę. Jak zostaliśmy poinformowani 16 września br. przez Ministra
Włodzimierza Cimoszewicza podczas zebrania Rady ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi przy
MSZ, Ministerstwo Spraw Zagranicznych występowało o zwiększenie w 2005 r. kwoty wydatkowanej na
pomoc rozwojową do 40 mln zł, zaś Minister Cimoszewicz liczył, iż ostatecznie zostanie zatwierdzona
kwota co najmniej kilkunastu milionów złotych. Zaproponowana ostatecznie przez Radę Ministrów w
projekcie ustawy budżetowej kwota 5 mln przeznaczonych na ten cel z rezerwy celowej stawia pod
znakiem zapytania wiarygodność i efektywność istotnego elementu polskiej polityki zagranicznej,
jaką jest polityka pomocowa adresowana zarówno do krajów rozwijających się jak również krajów WNP.
Polska została w tym roku członkiem Unii
Europejskiej - największego dawcy pomocy rozwojowej i humanitarnej. Nasze członkostwo oznacza dla
nas również konieczność wywiązywania się z przyjętych zobowiązań, w tym między innymi z realizacji
Milenijnych Celów Rozwoju oraz dążenia, by każdy kraj Unii Europejskiej do 2006 r. przekazywał na
Oficjalną Pomoc Rozwojową (ODA) minimum 0,33% swego PKB. W chwili obecnej Polska wydaje na ten cel
niewiele ponad jedną setną procenta PKB (0,01%). Planowany w budżecie wzrost wydatków na pomoc
rozwojową z 4 mln pozostających w dyspozycji MSZ w 2004 r. do 5 mln w 2005 r. nie przybliża nas
realnie do wypełnienia podjętych zobowiązań.
Nie chcemy powoływać się na sytuację w
znacznie zasobniejszych państwach Starej Unii Europejskiej, jednak również przykłady naszych
południowych sąsiadów pokazują, że można skutecznie dążyć do osiągnięcia wytyczonych standardów. W
2003 roku czeska pomoc rozwojowa (ODA) wzrosła do ponad 90 mln USD, co stanowi 0,12 % PKB, z czego
na realizację projektów pomocowych (a więc bez uwzględnienia pomocy wielostronnej w postaci składek
do organizacji międzynarodowych oraz redukcji zadłużenia) przeznaczono około 25 mln dolarów. Czechy
są pierwszym z nowych krajów członkowskich UE, który przekroczył kwotę dziesiętnej procenta
wydatkowanej na udzielanie pomocy rozwojowej, jednak również Słowacy znacznie nas wyprzedzają - w
2003 r. osiągnęli 0,05 % PKB wydatkowanego na Oficjalną Pomoc Rozwojową (15 mln USD). Władze obu
krajów planują na najbliższe lata znaczny i systematyczny wzrost wydatków na pomoc zagraniczną.
Kraje te przeznaczają relatywnie znaczące sumy na wspieranie wschodnich sąsiadów - ośmiokrotnie
mniejsza od Polski Słowacja tylko w tym roku przeznaczyła na wspieranie społeczeństwa
obywatelskiego na Białorusi i Ukrainie 300 tys. USD.
Obawiamy się, że także polska polityka
wschodnia pozostanie w sferze deklaratywnej, jeśli nasza gotowość przekazywania doświadczeń z
zakresu transformacji społecznej i gospodarczej nie zostanie wsparta pomocą finansową. Brak
wymiernych działań pomocowych osłabia również podejmowane przez Polskę próby wpływania na kształt
unijnej polityki wobec tego regionu. Wydarzenia na Białorusi oraz trwająca jeszcze kampania
wyborcza na Ukrainie pokazują, że nasza pomoc w zakresie transformacji ustrojowej oraz budowy
społeczeństwa obywatelskiego dla wschodnich sąsiadów jest bardzo potrzebna. Zaplanowana wysokość
środków przeznaczonych w budżecie na pomoc techniczną dla państw w procesie transformacji (1,38 mln
złotych) odpowiada w przybliżeniu tegorocznym wydatkom, tymczasem latem br. na ogłoszony przez MSZ
konkurs na realizację zadania zleconego "Pomoc techniczna dla krajów w drodze
transformacji" organizacje pozarządowe przesłały projekty, których łączna wnioskowana wartość
dofinansowania z MSZ była czterokrotnie wyższa, niż kwota pozostająca do dyspozycji Ministerstwa.
Brak jakichkolwiek rezerw finansowych w tej linii budżetowej spowodował ogromne problemy w wysłaniu
polskich obserwatorów na wybory białoruskie, a zwłaszcza na niezwykle istotne w tej chwili wybory
prezydenckie na Ukrainie.
Polska otrzymywała przez wiele lat ogromną pomoc międzynarodową, która przyczyniła się do poprawy
jakości życia w naszym kraju. Nadal jesteśmy i pozostaniemy jeszcze przez wiele lat odbiorcami
unijnych funduszy. Uważamy, że nadszedł już czas, abyśmy pamiętając o tym doświadczeniu które nas
spotkało, zaczęli przekazywać znaczącą pomoc innym, bardziej potrzebującym społeczeństwom. Według
badania opinii publicznej przeprowadzonego we wrześniu 2004 r. na zlecenie Kanadyjskiej Agencji
Rozwoju Międzynarodowego (CIDA) w ramach kampanii "Milenijne Cele Rozwoju: czas pomóc
innym!" prowadzonej przez UNDP i MSZ, aż 63 % Polaków uważa, że Polska powinna wspierać rozwój
biedniejszych krajów.
Pieniądze przekazywane na Oficjalną Pomoc
Rozwojową odgrywają również niebagatelną rolę w pozyskiwaniu dodatkowych środków z innych źródeł
oraz w promowaniu pozytywnego wizerunku Polski w świecie. Choć w praktyce środki MSZ mają
stosunkowo niewielki udział w finansowaniu działań organizacji pozarządowych i firm realizujących
projekty pomocowe za granicą, to jednak możliwość wykazania choćby niewielkiego współfinansowania
ze strony państwa polskiego powoduje, że dużo łatwiej jest pozyskiwać znaczące fundusze ze źródeł
międzynarodowych. W związku z naszym wejściem do Unii Europejskiej polskie podmioty uzyskały
możliwość ubiegania się o środki z unijnego budżetu na pomoc rozwojową i humanitarną oraz na
działania pomocowe adresowane do krajów WNP, jednak niemal zawsze wymagane jest uzyskanie
współfinansowania z innych źródeł. Jednym z nich powinny być środki publiczne. Zaangażowanie
państwa w pomoc zagraniczną ułatwia również pozyskanie środków społecznych oraz zaangażowanie
społeczeństwa polskiego w pomoc innym narodom. Ograniczając środki pozostające w dyspozycji MSZ,
tracimy tym samym bardzo ważny efekt mnożnikowy.
Pragniemy zaapelować do Komisji Spraw
Zagranicznych o podjęcie działań na rzecz zwiększenia pozycji budżetowej na zagraniczną pomoc
rozwojową i humanitarną do kwoty co najmniej 15 mln złotych oraz zwiększenia wydatków na pomoc
techniczną dla państw w procesie transformacji do 5 milionów złotych. Na realizację polskiej
polityki wschodniej moglibyśmy wówczas przeznaczyć część kwoty z pierwszej z wymienionych rezerw
celowych, ponieważ niektóre z państw WNP są klasyfikowane jako kraje rozwijające, m.in. Gruzja i
Mołdowa, oraz całość środków z drugiej rezerwy. Liczymy na uwzględnienie naszych argumentów podczas
obrad Komisji.
Zwracamy się także z prośbą, aby nasze stanowisko w trakcie obrad komisji, kiedy będą podejmowane
decyzje dotyczące wyżej wymienionych kwestii, mogli wyrazić przedstawiciele Grupy Zagranica: Janina
Ochojska prezes Polskiej Akcji Humanitarnej oraz Jakub Boratyński dyrektor programowy Fundacji im.
Stefana Batorego.
Z wyrazami szacunku,
(w imieniu Grupy Zagranica)
Jakub Boratyński
Grupę Zagranica tworzą: Caritas Polska, CASE
- Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, Dom Pojednania i Spotkań im. Św. M. Maksymiliana Kolbego,
Europejski Dom Spotkań - Fundacja Nowy Staw, Fundacja Centrum Stosunków Międzynarodowych, Fundacja
Edukacja dla Demokracji, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych,
Fundacja Komunikacji Społecznej, Fundacja Partners Polska, Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej,
Fundacja Solidarności Polsko-Czesko-Słowackiej, Fundacja "Szczęśliwe Dzieciństwo",
Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Instytut Studiów Strategicznych,
Kolegium Europy Wschodniej, Małopolskie Towarzystwo Oświatowe, PAUCI/ Freedom House, Polska Akcja
Humanitarna, Polska Misja Medyczna, Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności, Stowarzyszenie
Edukatorów, Stowarzyszenie "Jeden Świat", Stowarzyszenie Szkoła Liderów, Towarzystwo
Demokratyczne Wschód, Wschodnioeuropejskie Centrum Demokratyczne.